Dostepna również w Get it on Google Play
Start Mikstat. Relacja z uroczystości odpustowych z błogosławieństwem zwierząt

Mikstat. Relacja z uroczystości odpustowych z błogosławieństwem zwierząt


Mikstacki odpust ku czci św. Rocha …Tym razem w cieniu epidemii.

Mikstat, niewielka miejscowość w Południowej Wielkopolsce znana jest przede wszystkim jako miejsce szczególnego kultu św. Rocha i odbywających się tu uroczystości odpustowych połączonych z obrzędem błogosławieństwa zwierząt. Uroczystości te odbywają się zawsze w dniach 15-16 sierpnia. Tak miało być i w tym roku. Dlaczego miało? Bo w pierwszych dniach sierpnia Mikstat stał się miejscem, gdzie odnotowano najwięcej zakażeń koronawirusem w Wielkopolsce. Pojawiły się wtedy w prasie, na portalach internetowych pytania - jak to, w mieście św. Rocha, patrona od zarazy, tyle zakażeń? Czy św. Roch odwrócił się od Mikstatu? Plakaty z programem odpustu były już wydrukowane, pojawiły się na różnych portalach internetowych, a tu 5 sierpnia w mediach pojawiła się informacja, że od 8 sierpnia powiat ostrzeszowski, na terenie którego znajduje się Mikstat, znajdzie się w tzw. czerwonej strefie. Stało się wtedy oczywiste, że czekające nas uroczystości odpustowe będą inne. Wprowadzone obostrzenia związane z tzw. czerwoną strefą ograniczały m.in. liczbę osób mogących uczestniczyć w nabożeństwach, uroczystościach religijnych.

7 sierpnia, tak jak nasi przodkowie, rozpoczęliśmy nowennę przygotowującą nas do uroczystości odpustowych. Także w tym dniu młodzi Mikstaczanie mieli rozpocząć spotkania w ramach IX edycji Szkoły Świętego Rocha. Nie mogła ona odbyć się w dotychczasowej formie, ale nie zrezygnowaliśmy z niej, odbywała się on-line. Codziennie o godz. 18:30 sprawowana była w sanktuarium Msza św., a po niej nowenna do św. Rocha. 9 sierpnia, w niedzielę poprzedzającą uroczystości odpustowe odbyło się spotkanie osób chorych i starszych. 15 sierpnia na godz. 13:00 do sanktuarium przybyła pielgrzymka lekarzy i służb weterynaryjnych wraz z ich duszpasterzem o. Jerzym Brusiło. W 2004 roku św. Roch został ogłoszony patronem polskich weterynarzy, a ich duszpasterz na miejsce corocznych spotkań wybrał niewielki, ale urokliwy, zabytkowy kościół na Mikstackim Wzgórzu, który w 2011 roku został ogłoszony Diecezjalnym Sanktuarium św. Rocha.

 

Czas bezpośredniego świętowania rozpoczęła tradycyjnie procesja z Najświętszym Sakramentem i relikwiami św. Rocha z kościoła farnego do sanktuarium. Skromniejsza niż zwykle, bez chorągwi i feretonów, bez dziewczynek sypiących kwiatki. Na początku szedł ministrant z krzyżem, za nim osoby niosące relikwie i ks. proboszcz z Jezusem ukrytym pod postacią Chleba, potem wierni mniej liczni niż co roku… Cóż, przyszło nam przeżywać odpust ku czci św. Rocha AD 2020 w cieniu pandemii. W sanktuarium odprawiony został ostatni dzień nowenny do św. Rocha i rozpoczęło się całonocne czuwanie modlitewne. O godz. 24:00 ks. kan. Michał Pacyna odprawił pasterkę. Niesamowity był klimat tej Mszy św, a Matka Boska, ta którą tak umiłował nasz św. Roch przeprowadziła nas w dzień jego imienin. O godz. 5:30 w sanktuarium zostały odśpiewane godzinki o św. Rochu Wyznawcy. Ich słowa mają prawie tyle lat co obraz w ołtarzu głównym. O godz. 8:00 odprawiona została Msza św. w intencji gospodarzy i o błogosławieństwo w hodowli zwierząt. Tej Mszy św. przewodniczył O. Jerzy Brusiło. Wraz o ks. kan. Andrzejem Grabńskim stanęliśmy do koncelebry. Homilię podczas tej Mszy św. wygłosił o Jerzy. Zaznaczył, że zapewne nie jest przypadkiem, że tak duże ognisko zakażenia pojawiło się właśnie tu. Podkreślił, że powinno nas to skłonić do refleksji. Zaakcentował, że pytania o to, jak w mieście św. Rocha mogło się pojawić tak duże ognisko zarażenia i pytanie o to czy, św. Roch jest nieskuteczny jest wynikiem braku wiary. Nawiązując do pojawiających się tekstów w prasie na ten temat, kaznodzieja zwrócił uwagę, że może trzeba pytać, co by było, gdyby nie opieka św. Rocha. Zwrócił uwagę, że może trzeba dostrzec, że św. Roch uchronił nas od jeszcze większej tragedii. Kontynuując zachęcał do zaufania. Sytuacja, która nas dotknęła, może być próbą naszej wiary, naszego zaufania. Podkreślił, że szukamy orędownictwa św. Rocha nie po ty, by nie doświadczać cierpienia, choroby, ale po to, byśmy stawali się jak św. Roch. Wpatrywanie się w życie świętych ma nam pomagać w stawaniu się lepszymi, wierniejszymi, zaznaczył celebrans.

Tradycyjnie po tej Mszy św. odbywał się obrzęd błogosławieństwa zwierząt. W tym roku miał go dokonać abp Wojciech Polak, prymas Polski. Niestety w tym roku ze względu na panującą epidemią miał mieć inną formę. Na stronę internetową parafii 9 sierpnia wstawiłem informację, że przy sanktuarium wyłożony zostanie tekst modlitwy błogosławieństwa i buteleczki z wodą święconą, by gospodarze i miłośnicy zwierząt mogli ją ze sobą zabrać i pobłogosławić je. Nie do wszystkich jednak informacja o nieco innej formie błogosławieństwa dotarła. Na drogę prowadzącą do sanktuarium przyjechał gospodarz z krową na platformie. Inny gospodarz przywiózł cielątka. Ktoś zajechał bryczką, dziecko przyniosło króliki w klatce, ktoś przyniósł kota, przyprowadził psa, pojawiło się kilku jeźdźców na koniach, bo, jak powiedzieli, przyjeżdżają tu od kilku lat, by prosić o błogosławieństwo dla swoich zwierząt. Przyszli i poprosili, że skoro już są, to może bym pobłogosławił te zwierzęta. Czy można było odmówić takiej prośbie. Poszedłem, odmówiłem specjalną modlitwę i pobłogosławiłem te kilka zwierząt. Ciągłość tradycji została zachowana, a dodam tu, że najstarsza wzmianka o odpuście św. Rocha w Mikstacie pochodzi z 1705 roku. Tegorocznej sumie odpustowej miał przewodniczyć ks. Abp Wojciech Polak, niestety stan epidemii spowodował, że ks. Abp nie przyjechał do Mikstatu. Sumę sprawowałem osobiście i skierowałem do zebranych słowa homilii. Przypomniałem w niej najważniejsze wydarzenia z życia św. Rocha. Przybliżyłem wiernym pielgrzymi szlak Rocha, akcentując jego heroiczna posługę zarażonym i umiejętność przyjmowania i realizacji Bożej woli względem niego, a także umiejętność przebaczania. Wskazałem etapy rozwoju kultu św. Rocha. Przywołałem także słowa kard. Stefana Wyszyńskiego.” Nie wystarczyć Bogu wierzyć, trzeba Bogu zawierzyć” podkreśliłem, że św. Roch nie tylko wierzył Bogu, ale zawierzył Bogu, dlatego mimo, że sam chorował potrafił służyć bliźnim, a krzyż towarzyszył mu przez całe życie. Nawiązując do stanu epidemii podkreśliłem, że św. Roch uczy nas, jak mamy przejść przez ten czas. Po mszy św. przed wystawianym Najświętszym Sakramentem odczytałem litanię do św. Rocha. Następnie procesja z Najświętszym Sakramentem przeszła cmentarnymi alejami. Błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem zakończyło sumę odpustową. O godz. 18:00 przy sanktuarium odprawiona została Msza św. w intencji małych dzieci, które otrzymały specjalne błogosławieństwo. Sprawował ją ks. Mariusz Przyjazny. Na pamiątkę modlitewnego spotkania dzieci otrzymały medaliki ze św. Rochem i obrazki. Następnie procesja z Najświętszym Sakramentem i relikwiami św. Rocha powróciła do fary.

Uroczystości odpustowe dobiegły końca. Były inne niż dotychczasowe. Ta ich „inność” była efektem epidemii. Uczestniczyło w nich mniej osób, ci którzy byli mieli maseczki na twarzach, zachowywali dystans. Nie było też po mikstacku nazywanych „bud”, czyli jarmarku. Był to z pewnością czas refleksji, modlitwy, zadumy. Groby zgodnie z mikstacką tradycją były przystrojone gladiolami. Tło dla obrazu św. Rocha w ołtarzu stanowiła panorama miasta, bo wierzymy, że nasz Patron jest zawsze z Mikstatem… A zwłaszcza w tym czasie epidemii.

Dziś, gdy piszę te słowa wiadomo, że od 29 sierpnia Mikstat będzie już w zielonej strefie. Od 16 do 28 sierpnia zanotowano w całym powiecie ostrzeszowskim łącznie 13 nowych zakażeń. Historia lubi się powtarzać …W 1852 roku na tych ziemiach panowała epidemia cholery. W lipcu z jej powodu zmarło wiele osób. Po odpuście zanotowano spadek zachorowań i wygasanie epidemii. Mam nadzieję, że przyszłoroczne uroczystości odpustowe będziemy mogli przeżywać już bez jakichkolwiek ograniczeń. A nasze Diecezjalne Sanktuarium św. Rocha otwarte jest każdego dnia. Zapraszam do Mikstatu, szczególnie 16 sierpnia, ale nie tylko, bo to sanktuarium położone wśród starych drzew na wzgórzu ma naprawdę niepowtarzalny klimat.

Ks. kan. Krzysztof Ordziniak, kustosz sanktuarium

 

Copyright © 2007 Polska Niezwyk�a
Wszystkie prawa zastrze�one. �adna cz�� ani ca�o�� serwisu nie mo�e by� reprodukowana ani przetwarzana w spos�b elektroniczny, mechaniczny, fotograficzny i inny. Nie mo�e by� u�yta do innej publikacji oraz przechowywana w jakiejkolwiek bazie danych bez pisemnej zgody Administratora serwisu.
Znajd� nas na