Gryżyna należała początkowo do pochodzącego z Pomorza rodu Borków. To oni w końcu XIII w. kazali wznieść kamienny wczesnogotycki kościół pw. św. Marcina. Z nieznanych powodów, prawdopodobnie na początku XV w., osada została przeniesiona na dzisiejsze miejsce - w dolinę Obry, 1 km na północny wschód od pierwotnego siedliska. Tam zbudowano nowy kościół, tym razem pw. św. Barbary (w obecnej formie neogotycki, z końca XIX w.). Stara niepotrzebna świątynia stała się ruiną. Dziś można oglądać pozostałości jej bardzo solidnych kamiennych murów.
Ze starym kościołem wiąże się dość makabryczny przekaz. Opowiadano, że na otaczającym go cmentarzu, z jednego z grobów wystawała rączka dziecka. Ponoć matka za życia nie ukarała swego dziecięcia, gdy uderzyło ją w twarz, więc ono po śmierci domagało się kary. Rączka znikła, gdy matka wychłostała ją brzozową rózgą. Owa rózga, posadzona potem na mogile, przyjęła się i rozrosła w wielkie drzewo (rosło tu takie do 1875 r., gdy przewróciło się ze starości). Brzoza gryżyńska była szeroko znana, podaniem o niej próbowano zainteresować goszczącego w Wielkopolsce Adama Mickiewicza.