Dostepna również w Get it on Google Play
Ponad 20 000 miejsc wartych odwiedzenia! Masz ochotę na wycieczkę w głąb Ziemi? Szukasz pomysłu na wyjazd z dzieckiem? A może planujesz wakacje na dwóch kółkach. U nas na pewno znajdziesz miejsce, którego szukasz!
Strona główna ciekawe miejsca niezwykłe: historie niezwykłe Sanatoryjny olbrzym - połczyński "Gryf"

Połczyn-Zdrój

Sanatoryjny olbrzym - połczyński "Gryf"

W dziejach kurortu na specjalną uwagę zasługuje słynny budynek określany mianem "Nordyckiego Wiesbaden" lub "Borowinowego Kurortu Wschodu". Przeznaczony dla 350 kuracjuszy, był przed II wojną światową największym budynkiem sanatoryjnym w północnej Europie. Do końca lat 70. XX w. dzierżył prymat największego szpitala uzdrowiskowego w Polsce, mogącego jednorazowo przyjąć 450 osób. Sanatoryjny olbrzym, przed wojną działający jako "Kaiserbad", a więc "Sanatorium cesarskie", po wojnie został przemianowany na Szpital Uzdrowiskowy "Gryf".

Jego budowę rozpoczęto w 1894 r. i już na wstępie stała się ona źródłem skandalu. Jeszcze "Kaiserbad" nie otworzył drzwi dla gości, a już był zadłużony na prawie milion marek. Zrozpaczony burmistrz chciał popełnić samobójstwo, ale skończyło się na dymisji. Pomysłodawcy chcieli się pozbyć chybionej inwestycji za wszelką cenę, jednak ogrom budowli przerażał potencjalnych kupców. Wobec braku konkurencji cały obiekt za symboliczną kwotę 7 tys. marek kupił Karl Steltner - szczeciński restaurator. Głowę miał nie od parady i zaczął czerpać zyski nie z uzdrawiania chorych wodami solankowymi, lecz... z wyszynku. Sprytny restaurator znalazł tymczasowego wspólnika w żydowskim kupcu - Mosesie Libermannie. "Kaiserbad" szybko stał się największym w Europie żydowskim sanatorium. Aż do 1907 r. bogata klientela żydowska napędzała koniunkturę uruchomionemu w budynku kasynu gry, kilku restauracjom i... otwartemu za miastem domowi publicznemu. Do 1933 r. funkcjonowała w "Kaiserbadzie" duża kuchnia koszerna. Potem, po hitlerowskim pogromie, miejsce Żydów zajęli w Połczynie niemieccy oficerowie. W "Cesarskim Kurorcie" można było spotkać tylu generałów, ilu nie widywało się w czasie świąt na wojskowych paradach.

Podczas wojny połczyńskie sanatoria zamienione zostały w lazarety. Najpierw leczono tu żołnierzy Wehrmachtu, a pod koniec wojny rannych zwycięzców - Rosjan. Już nie "Kaiserbad", a "Gryf" ponownie otworzył podwoje dla kuracjuszy w 1948 r. Wtedy oddano do użytku tylko jedno - zachodnie skrzydło. Stopniowo odbudowywano i unowocześniano kolejne skrzydła. Dziś obiekt należy do najnowocześniejszych na Pomorzu.

Specjalnością "Gryfa" jest leczenie schorzeń reumatycznych, neurologicznych, osteoporozy i nadwagi. Wykonuje się zabiegi rehabilitacyjne narządów ruchu. W kuracjach stosuje się doskonałej jakości borowiny i solankę. Na potrzeby całego połczyńskiego uzdrowiska wydobywa się co miesiąc ponad 165 ton borowiny. Dla kuracjuszy zakwaterowanych w "Gryfie" ciężarówki wożą codziennie z kopalni w Bronowie 3 tony czarnego błota. Blok zabiegowy zużywa dziennie ponad 12 ton solanek.

Warto zobaczyć tę wielką sanatoryjną machinę, bo ogromna budowla kryje perfekcyjnie przemyślane rozwiązania techniczne, architektoniczne, komunikacyjne i socjalne.

Miejsca w okolicy

Copyright © 2007 Polska Niezwykła
Wszystkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość serwisu nie może być reprodukowana ani przetwarzana w sposób elektroniczny, mechaniczny, fotograficzny i inny. Nie może być użyta do innej publikacji oraz przechowywana w jakiejkolwiek bazie danych bez pisemnej zgody Administratora serwisu.
Znajdź nas na