Muzeum w kamienicy Orsettich w Jarosławiu to bardzo ciekawe miejsce. W tutejszych zbiorach znajduje się między innymi unikalna na skalę europejską kolekcja porcelanowych wieńców nagrobnych rodu Czartoryskich.
Te niezwykle misterne wieńce powstały w wiedeńskich i paryskich manufakturach ponad sto lat temu. Do Sieniawy, gdzie znajduje się rodowa krypta Czartoryskich, przywiezione zostały wraz z trumnami zmarłych poza granicami kraju członków rodziny. W latach 80. XX w. na paciorki i porcelanowe kwiaty walające się po podłodze krypty zwrócili uwagę pracownicy Ministerstwa Kultury, którzy przyjechali do Sieniawy, by zaplanować remont krypty. To dzięki nim wieńce trafiły nie na śmietnik, lecz do pracowni konserwatorskiej, gdzie po czterech latach niezwykle żmudnej pracy odzyskały dawny blask.
Wieńce warto zobaczyć. Mają różne kształty: owalne, koliste, krzyża, krzyża łączonego z kołem, gałązek i koszyków. Wykonane są z nanizanych na druciki szklanych i porcelanowych koralików, porcelanowych kwiatów i papieru parafinowanego. Nie zachowały się niestety szarfy z dedykacjami, co pozwoliłoby ustalić, który wieniec dla kogo był przeznaczony. Najpiękniejsze z wieńców, z porcelanowymi białymi i liliowymi kwiatami bzu, wykonane są z ponad 1,5 mln koralików i porcelanowych płatków. Wieńce pochodzące z wiedeńskich manufaktur, zrobione z czarnych i białych korali o "diamentowym" szlifie, są znacznie mniejsze niż paryskie.
Ze względu na ograniczoną powierzchnię wystawową kamienicy Orsettich wieńce z Sieniawy oglądać można jedynie podczas wystaw czasowych, zazwyczaj z okazji dnia Wszystkich Świętych. Trwają starania, by powróciły na stałą ekspozycję do pałacu w Sieniawie, najpierw jednak muszą zostać spełnione określone wymagania konserwatora zabytków.