O tym, że Leszek Cichoński, gitarzysta bluesowy i pedagog, jest człowiekiem z tysiącami pomysłów w głowie, wiedzą wszyscy. Niemniej jednak pomysł złożenia nietypowego hołdu Jimiemu Hendrixowi i to jeszcze w samym centrum Wrocławia uznany został za wyjątkowo szalony. Cichoński wymyślił bowiem bicie Gitarowego Rekordu Guinessa, połączone z całodniowym Thanks Jimi Festival.
Każdego 1 maja - w Dniu Święta Gitary - od 2003 r. na Rynku spotykają się gitarzyści z całej Polski, którzy wspólnie grają w największej gitarowej orkiestrze świata, co warto zobaczyć. W pierwszym roku festiwalu Hey Joe Jimiego Hendrixa zagrało 600 muzyków, rok później brzmiało już 900 gitar, w następnym 1200, aż w 2006 r. udało się pobić Rekord Guinessa. Potrzeba do tego 1500 gitarzystów, we Wrocławiu zebrało się ich 1581. Byli wśród nich najwybitniejsi polscy muzycy.
Rekord to nie tylko pretekst, żeby wspólnie złożyć hołd gitarzyście wszechczasów, to również warsztaty pod gołym niebem, których uczestnicy co roku uczą się nowego utworu Hendrixa. Dla tych, którzy na niczym grać nie potrafią, organizatorzy imprezy przygotowują jako atrakcję kilkugodzinne koncerty.