Dostepna również w Get it on Google Play
Ponad 20 000 miejsc wartych odwiedzenia! Masz ochotę na wycieczkę w głąb Ziemi? Szukasz pomysłu na wyjazd z dzieckiem? A może planujesz wakacje na dwóch kółkach. U nas na pewno znajdziesz miejsce, którego szukasz!

Gdańsk

Katownia

W zespole dawnego przedbramia, po drugiej stronie niewielkiego dziedzińca znajduje się budynek zwany Katownią, który warto zobaczyć. Na parterze mieszkał mistrz gdańskiej sprawiedliwości, na piętrze były cele, gdzie trzymano podejrzanych, a na samej górze duża sala, w której dokonywano przesłuchań. Trzeba przyznać, że twórcy ekspozycji w celach więziennych skutecznie zadbali o to, żeby wprowadzić nas w nastrój grozy. Już sam widok tych ciasnych pozbawionych okien pomieszczeń z kamiennymi łożami robi na wchodzącym odpowiednie wrażenie. Atrakcji jest więcej. Oglądając plansze z rycinami przedstawiającymi różne sposoby "badania" podejrzanych, słyszymy w tle jęki torturowanych, dzwonienie łańcuchów i szepty skazańców.

Cele w Katowni nie były jednak wcale najgorszymi miejscami, do jakich mógł trafić w dawnym Gdańsku zatwardziały grzesznik. Prawdziwe piekło czekało tych, którzy znaleźli się w tzw. norze żmii, czyli ciemnym i wilgotnym lochu pod dziedzińcem, z którego nie było żadnej drogi ucieczki.

Stosunkowo najłagodniejszą formą kary była natomiast chłosta, którą wykonywano przy pręgierzu. Zazwyczaj był to kamienny słup na rynku, do którego przykuwano skazańca, ale zachowany do dzisiaj pręgierz gdański ma zupełnie inną formę. Jest to kamienna konsola umieszczona na wschodniej ścianie Wieży Więziennej, z której zwisa łańcuch z kajdankami. Obok znajdują się zamurowane drzwi, które prowadziły na drewniany podest, zawieszony kilka metrów nad ziemią. Dzięki takiemu usytuowaniu scena wykonania kary była dobrze widoczna dla wszystkich zgromadzonych gapiów.
 

Wśród rzeźbiarskich elementów zdobiących Katownię zdecydowanie wyróżnia się zagadkowa postać bez głowy. Przez lata trwały spory pomiędzy historykami czy brak głowy był tu pierwotnie zamierzony, czy jest to tylko skutek jednej z wojen. Według prof. Januszajtisa, wybitnego znawcy gdańskich historii, jest to rajca, który potajemnie wszedł w układy z wrogiem i wyrzucił klucze od bram miejskich za mury. Zdrajca został za ten czyn srogo ukarany. Publicznie ścięto mu głowę i ku przestrodze innych umieszczono wizerunek jego okaleczonej postaci na murach Katowni. Sprawę głowy zagmatwała trochę historia i nadgorliwi konserwatorzy, którzy w XIX wieku głowę rajcy dokleili. Stan ten utrzymał się do czasu II wojny światowej. Po wojnie, podczas odbudowy zniszczonego Gdańska, zgodnie z zachowaną dokumentacją fotograficzną, głowa znów powróciła. Tym razem jednak na krótko, ponieważ niedługo sama odpadła… Dzisiaj postać rajcy-zdrajcy jest bez głowy i tak już chyba powinno pozostać. Prace konserwatorskie potwierdziły, że przekrój szyi zawiera dokładne elementy anatomiczne. To najlepszy dowód na to, że brak głowy był zamierzony i miał szokować! (Betix)

Promocje w naszym sklepie

Miejsca w okolicy

Copyright © 2007 Polska Niezwyk�a
Wszystkie prawa zastrze�one. �adna cz�� ani ca�o�� serwisu nie mo�e by� reprodukowana ani przetwarzana w spos�b elektroniczny, mechaniczny, fotograficzny i inny. Nie mo�e by� u�yta do innej publikacji oraz przechowywana w jakiejkolwiek bazie danych bez pisemnej zgody Administratora serwisu.
Znajd� nas na