Olszyńskie Stare Miasto zostało niemal doszczętnie zniszczone w czasie II wojny światowej. Paradoksalnie, nie przyczyniły się do tego same działania wojenne lecz barbarzyństwo żołnierzy sowieckich już po zdobyciu miasta. Rynek był zrujnowany przez ponad 10 lat od zakończenia wojny. Odbudowa zaczęła się dopiero w latach 50-tych.
Kamienice przy Starym Rynku nie odzyskały jednak oryginalnego przedwojennego wyglądu. Do ich odbudowy zaangażowano architektów i plastyków, którzy nadali elewacjom nowy, wyjątkowy wygląd. To co je wyróżnia to rzadko spotykane bogate zdobienia w formie sgraffito. Przypuszczalnie były one inspirowane podobnymi zdobieniami na odbudowywanych z wojennej pożogi kamienicach warszawskich.
Sgrafitto to sztuka dekoratorska polegają na nakładaniu kilku warstw tynku w różnych kolorach a następnie zeskrobywaniu go wg określonego wzoru, co daje efekt przestrzennego malunku. Widoczne na olszyńskich sgraffito motywy wybierane były w drodze konkursu, a ich autorami byli głównie miejscowi plastycy tacy jak Roman Ilkiewicz, Eugeniusz Kochanowski, Edward Michalski, Henryk Oszczakiewicz, Andrzej Samulowski, Hieronim Skurpski, Mirosław Smerek, Maria Szymańska, Maria Wachowska, Ryszard Wachowski czy Bolesław Wolski. Wobec braku odpowiedniej ochrony konserwatorskiej część z oryginalnych zdobień uległa zniszczeniu lub została zastąpiona nowymi.
Tak stało się m.in. z największym sgraffitem, autorstwa Eugeniusza Kochanowskiego, znajdującym się niegdyś na elewacji Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych przy ul. Kościuszki. Do najbardziej efektownych, zachowanych do dzisiaj można zaliczyć sgraffita na położonych przy Starym Rynku kamienicach nr 17, 18 i 32. Bogaty opis olsztyńskich sgraffit można znaleźć w artykule Zbigniewa Czernika a także na blogu Jerzego Majewskiego.